sobota, 13 czerwca 2015

To była podróż

myślę,że trochę jak z bajki. Zielona Irlandia tak na szybko w "pigułce" ( bo tylko 6 dni na zobaczenie tylu ciekawych miejsc). W tym roku obchodzimy dość okrągłą rocznicę ślubu ( już za parę dni, bo jesteśmy czerwcowym małżeństwem). Moim marzeniem od dawna było zobaczyć zieloną wyspę i marzenie się spełniło    ( no może nie za pomocą czarodziejskiej różdżki )   ,   ale też było magicznie. ( zrobiłam mnóstwo zdjęć i trudno było zdecydować się ,które wybrać i to jest ta mała pigułka )

Kocham Cię jak Irlandię!!!!























niedziela, 31 maja 2015

Wiosenne robótki i jeszcze coś

W międzyczasie robótek w ogrodzie powstała wiosenna bransoletka.




Trochę czasu minęło (ale pracowicie) od kiedy zaprosiła mnie Ewa z http://miszmaszkreatywny.blogspot.com do zabawy w"pytanka", czas najwyższy odpowiedzieć:

1. Co i dlaczego Cię wzrusza?
Wzruszam się często, szczególnie na widok małych zwierzaków, które obserwuje w swoim ogrodzie. Piękne jest to, jak takimi maleństwami opiekują się ich rodzice, choć czasami wydaje im się, że jestem ich wrogiem (w poprzednim poście opisuję sójki) 
2. Gdybyś mogła wybrać dowolne miejsce na ziemi i tam zamieszkać gdzie by to było?
Tu, gdzie mieszkam, to jest to moje "dowolne" miejsce na ziemi. Ale jakbym mogła tak na prawdę wybrać to wybrałabym mały domek na Bornholmie. 
3. Wymień trzy rzeczy bez, których nie wyobrażasz sobie życia.
Z pewnością będzie to czajniczek,filiżanka i dobra herbata - bez tego nie ruszam się z domu na żadną dalszą wycieczkę. A w tle dobra książka i ulubiona muzyka.
4.Wolisz stare czy nowe?
Lubię i to, i to, bo jedno i drugie niesie ze sobą jakąś wartość, nie raz sentymentalną.
5. Jaką cechę swojego charakteru najbardziej u siebie cenisz?
Chyba najbardziej cenie dystans do siebie, pozwala mi on zachować równowagę psychiczną w tym zwariowanym świecie.
6.Wolisz psy czy koty i dla czego ? a może jakieś inne zwierzaki ?:)
Lubię wszystkie zwierzaki, tylko mrówki mnie denerwują jak chcą mi wejść do domu.
7.Cecha której najbardziej nie lubisz u innych.
Najbardziej nie lubię jak ktoś jest niesłowny, ponieważ ciężko jest polegać na takich osobach.

A teraz ja zapraszam do zabawy, kto ma ochotę może odpowiadać na moje pytania:
1. Najmilsze wspomnienie z dzieciństwa?
2. Miejsce na świecie, które chciałabyś zobaczyć?
3. Książka lub film do których możesz wracać i wracać i wracać...?
4. Jaką cechę charakteru najbardziej cenisz u innych?
5. Miejsce na świecie, które zobaczyłaś i zrobiło na Tobie największe wrażenie?



środa, 27 maja 2015

Mimo wszystko

miło wspominam wczorajszy Dzień Matki. Moje dzieci złożyły mi życzenia ,był mały prezencik... i nieprzewidziane w planie występy "artystyczne". Program tego występu przygotowały sójki dwie dorosłe i pięć małych i na pewno zapamiętam to na długo.
Sójka ,która zbudowała gniazdo w gąszczu bluszczu oplatającym jedną z moich brzóz, postanowiła usamodzielnić swoje dzieci .





 Wybrała Dzień Matki i może to fajny pomysł. Po kolei wyrzucała dzieci z gniazda,a one rozpaczliwie lądowały na moim tarasie. Wszystko wyglądało miło dopóki nie postanowiłam wyjść z domu i tu nadlatywały stare sójki robiąc nad tarasem mnóstwo wrzasku i strasząc mnie. Miałam już przykład co mogą zrobić, więc spokojnie się wycofałam do domu i obserwowałam co będzie dalej. ( Parę dni temu przechodziłam blisko gniazda i nagle z wrzaskiem wyleciała sójka i uderzyła mnie w tył głowy . Byłam zagrożeniem dla jej dzieci i od tego momentu może to śmieszne, ale po swojej działce chodziłam w kapeluszu.)


Na moim tarasie odpoczywało i zbierało siły do dalszego poznawania świata pięć małych sójek ,a ich matka przylatywała i karmiła je i zachęcała do lotu .Trwało to do późnych godzin popołudniowych ,jeszcze dziś słychać jej wrzaski blisko domu.
Bardzo ciekawą informację przeczytałam na temat tych ptaków.Sójka jest dobrze rozpoznawalnym ptakiem z daleka po niecodziennym połączeniu ciemnej i jasnoczerwonobrązowej barwy z niebieskoczarnymi prążkowanymi skrzydełkami.Pióra lusterek na skrzydłach nie zawierają błękitnego barwnika,w rzeczywistości kolor bierze się stąd,że wiązka światła rozszczepia się w specjalnej strukturze pióra i odbite zostaje światło niebieskie.








Potem część rodzinki przeniosła się z tarasu na okno i koniecznie chciała się dostać do naszego domu.


I tak sójki rozpoczęły nowe życie w okolicznym lasku i ogródkach.
Pozdrawiam słonecznie wszystkich zaglądającym do mnie

wtorek, 19 maja 2015

W moim ogrodzie

W moim ogrodzie kwitną  kwiaty miesiącznicy teraz to wygląda tak , a zimą mam suszki do wazonów i wianków.





Moja nowa praca wykonana jest techniką łączoną, zastosowałam haft wstążeczkowy i koralikowy
 oczywiście na moim ulubionym filcu. Biżuteria ( bransoletka i wisior) powstała na bazie filcu i dzięki temu jest miękka i fajna w dotyku. Ale, żeby był ciekawszy efekt tak jak w poprzedniej pracy "zasłoniłam" całość tiulem tym razem zielonym.






Pozdrawiam słonecznie wszystkich zaglądających do mnie

piątek, 17 kwietnia 2015

Nowy kolor

u Danutki.W tym miesiącu króluje w naszych pracach fiolet. Niestety nie jest on moim ulubionym kolorem  ubraniowym , ale kwiaty to co innego. Wspaniałe irysy, maleńkie pachnące fiołki czy wysokie gladiole, lubię na nie patrzeć i część z nich można spotkać w moim ogrodzie.
 

 

 

Znalazłam ciekawostki na temat koloru fioletowego. fiolet dodaje powagi i jest zalecany w ubiorach dla osób młodych i najlepiej łączyć go z kolorem białym,
Jest to kolor wolności i przestrzeni oznacza przyjaźń i spontaniczność .

A teraz zamieszczam banerek obowiązujący w kwietniu.


Moją pracą w tym fioletowym miesiącu jest bransoletka wykonana kilkoma technikami. Materiałem na którym powstawała moja bransoletka jest filc,  zrobiłam na nim kwiaty trochę haftem koralikowym i wstążeczkowym.Ponieważ zrobiłam ten "obrazek" na szarym filcu , pomyślałam sobie ,że Stefan może mieć zastrzeżenia co do ilości fioletu, to całość przykryłam fioletowym tiulem. Myślę, że w ten sposób dodałam ciekawy akcent i trochę przestrzenności. do mojej pracy.A teraz  bransoletka.








Myślałam o przyjacielu dla Stefana i wymyśliłam,że może moje ulubione kaczki .razem by  się wylegiwali w słoneczku na brzegu mojego oczka, a i popływać razem tez mogliby,więc czemu nie.....




A może z taką kaczką....
Pozdrawiam słonecznie wszystkich zaglądających do mnie

niedziela, 12 kwietnia 2015

Pewnego dnia

jeszcze w tygodniu przedświątecznym, gdy za oknem było ponuro i śnieżyło, przyfrunęła do mnie paczka od Ani- Pawanny http://ogrod-mojekrzakiptakiinnedziwaki.blogspot.com/  . Ania ogłosiła na swoim blogu zabawę " Podaj dalej" , w której wzięłam udział. Aniu  dziękuję  bardzo !!!!
Teraz ja zapraszam u siebie na taką zabawę , bo to przecież " Podaj dalej" , więc bawmy się i wysyłajmy do blogowych koleżanek prezenciki.

Tak było   śnieżyło i było nieciekawie

A tu taka niespodzianka i radość 
 Jeszcze zapakowany prezencik

 a tutaj już widać przepięknej urody wianuszek,słodkości i jeszcze parę niespodzianek...

 Wianuszek w całej okazałości,takie śliczności wyczarowuje Ania


U mnie wianuszek wisi na oknie i dodaje urody mojej kuchni. 
     Zapraszam 2 osoby , które wyrażą chęć wzięcia udziału w zabawie "Podaj dalej",otrzymają ode mnie prezent. To jest zabawa dla obserwatorów mojego bloga-zapraszam. Termin wysłania prezencików  to najdłużej 6 miesięcy, ale myślę,ze uda mi się szybciej zrobić  niespodziankę.

Pozdrawiam wiosennie wszystkich zaglądających do mnie


piątek, 3 kwietnia 2015

Święta święta już tuż tuż....

 Wszystkim zaglądającym do mnie życzę  : 
                

                   Pogody ducha, zdrowia , radości
                   
                   a także wspaniałych chwil w gronie rodzinnym 
                   
                  i trochę słońca 
             
                                                       Lucy