niedziela, 9 października 2011

Koniec wakacji i zwiazne z tym przemyslenia

Słońce teraz coraz krócej gości w moim ogrodzie. Liście w barwach jesieni spadły na ziemie tworząc kolorowy dywan pod moim oknem, a chwasty odeszły w zapomnienie. Czas rozpalić ogień w kominku i pomyśleć o haftach i nowych pomysłach na biżuterię. Jesień choć melancholijna, to dostarcza nowych pomysłów i natchnienia do dalszej twórczości. Wyhaftowane irysy przypominają mi, że na wiosnę znów w moim ogrodzie zakwitną kwiaty i przylecą kolorowe ptaki. 
Jesienią i zimą możemy przywołać wspomnienie o lecie kolorową biżuterią:




Kiedy potrzebuje chwili odpoczynku myślami wracam do wrześniowego pobytu w Kazimierzu, czas tam spędzony choć krótki to na długo pozostaje w pamięci.

2 komentarze:

  1. Piękne irysy , zawsze chciałam je wyszyć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Irysy to moje ulubione kwiaty!!!

    OdpowiedzUsuń