środa, 16 sierpnia 2017

Trochę

czasu upłynęło od mojego ostatniego posta. Wiele się działo i smutnych i radosnych spraw, ale  część z nich chcę zostawić gdzieś w pamięci.
W lipcu prowadziłyśmy z koleżankami z Kanwy warsztaty haftu krzyżykowego i nawet było trochę chętnych do zdobycia tej umiejętności. Miałyśmy pracować na zestawie firmy Riolis taki obrazek kwiatowy( nazwałyśmy go kwiaty letnie). Postanowiłam przed warsztatami wyhaftować ten obrazek ,żeby można było zobaczyć efekt " w naturze".




W czerwcu odbyło się otwarcie wystawy "Złota Igła "w CMW w Łodzi.Brałam udział w tym ogólnopolskim konkursie i wysłałam pracę o tematyce żeglarskiej .Zrobiłam zdjęcie mojej pracy, ale niestety oświetlenie na sali nie sprzyja zrobieniu dobrego zdjęcia. Wystawę można oglądać jeszcze do 3 września.
 Zdjęcia robiłam na otwarciu wystawy i dlatego są dodatkowe efekty
.
Pozdrawiam wszystkich zaglądających do mnie.


czwartek, 6 lipca 2017

Jeszcze

cieszą moje oczy różowawe kwiaty wiciokrzewu , ale niestety ich czas zaczyna przemijać. Najbardziej będzie mi brak tego niesamowitego  zapachu na moim tarasie, który towarzyszy mi przy każdym wyjściu z domu. Świetnie smakuje filiżanka kawy w pobliżu krzewów wiciokrzewu ( przy balustradzie mojego tarasy kwitnie kilka wiciokrzewów)



Te kwiaty skojarzyły mi się z ostatnio haftowanym obrazkiem, ale niestety nie jest to kwiat wiciokrzewu, ale klimatem i kolorystyką pasuje. Parę lat temu kupiłam zestaw  schematów 10 serc do wyhaftowania nićmi lnianymi firmy DMC  i teraz latem postanowiłam kilka z nich przenieść na kanwę.


Pierwsze serce już wyhaftowałam i mam zamiar wkomponować je w małą lnianą torebkę, ale jak to zrobię to jeszcze nie wiem. Ponieważ mam zamiar wyhaftować jeszcze jedno serce i wtedy pomyślę jak obie torebki "ubrać "w te serca.






Mój pomysł tak jakby patrząc na to zdjęcie- jeszcze w takiej mgiełce....



Pozdrawiam wszystkich zaglądających do mnie.

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Tęsknota

za szumem fal i pięknymi odcieniami błękitu. Kocham morze zmieniające codziennie  kolor wody, żółty piasek plaży i muszelki ( choć najczęściej są małe , ale lubię je zbierać i ciągle nie mam pomysłu co z nimi zrobić). Bardzo lubię spędzać wakacje nad naszym morzem, ale w tym roku chyba nie uda mi się tam pojechać.Ucieszyłam się , że tematem nowego wyzwania u Danusihttp://danutka38.blogspot.com/2017/06/cykliczne-kolorki-2017.html jest kolor lazurowy, to zrobiłam mały naszyjnik, a właściwie taką obróżkę na szyję. Niestety koloru żółtego nie udało "przemycić " w tej pracy . Może Stefan przyjmie moje tłumaczenie, że lazurowy kojarzy mi się z morzem, a ono jak wiemy ma różne odcienie błękitu,a jak są fale to i kolor biały się trafi.









Cieszę się,że w tym miesiącu nie będę na ostatnią chwilę wrzucała Stefanowi swojego pomysłu,a już teraz to zrobię. Biegnę do Stefana mam nadzieję, że przełknie to moje "dzieło".
Pozdrawiam  słonecznie wszystkich zaglądających.

czwartek, 8 czerwca 2017

Już tuż

tuż wernisaż wystawy "Złota Igła 2017"



 Teraz inny temat z jednej strony fajnie,że zostało  po tym gradobiciu kilka irysów ( moje ulubione kwiaty),ale nie fajnie ,że było we wtorek przez kilka minut biało.
Oczywiście to widok z okna .
Moje irysy.




Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających do mnie.

wtorek, 30 maja 2017

Miał być

ognisty maj, inspiracja płonące ognisko.Oczywiście to pomysł Danusi http://danutka38.blogspot.com/2017/05/cykliczne-kolorki-maj-2017.html na majową prace kolorystek. Jak zwykle ostatnie dni miesiąca przynoszą mi inspirację i znów zdążę dołączyć do Artystek Kolorystek. Bardzo lubię płonące ognisko i siedzieć tak w zadumie i patrzeć na płonące szczapy.... Temat który podrzuciła nam Danusia nie był wcale łatwy, bo jak pokazać piękno czerwieni pomarańczu i zółcieni i jeszcze przygasić to czernią. Mam taką małą torebkę koloru czarnego i postanowiłam ją "ubrać" w odcienie zaproponowane w tym wyzwaniu. Zrobiłam przywieszkę, którą będę mogła ozdobić też inne torebki itp. Mam nadzieję ,że Stefan uzna ją za ognistą i przełknie to z uśmiechem.









Lubię czerwień choć mam mało ubrań w tym kolorze,ale lubię dodatki w tej kolorystyce.Pomarańcz i żółty ,też mogą być w dodatkach do ubrań.Moim ulubionym kolorem jest zieleń i tak już jest.
Pozdrawiam wszystkich i biegnę do Stefana. 

wtorek, 16 maja 2017

Kolory

w moim ogrodzie.Gdy zakładałam ogród chciałam,żeby był kolorowy. Oczywiście , żeby zieleń dominowała w nim i inne barwy cieszyły moje oczy. Niestety nie wszystkie rośliny chcą u mnie rosnąć, bo mam dużo drzew i raczej panuje tu półcień. Ale te które zdecydowały,ze mogą tu rosnąć i
pięknie się barwią szczególnie mnie cieszą. Wczoraj był dzień niezapominajki,a ona zadomowiła się w moim ogrodzie.Więc świętowałam.




Połączyły się dwa zdjęcia .ale powstał fajny widok więc nie poprawiam.







Ten obrazek wykonany w technice 3 D to dzieło mojego M.
Pozdrawiam wszystkich zaglądających do mnie.

niedziela, 30 kwietnia 2017

Perłowy

kwiecień-zabawa u Danusihttp://danutka38.blogspot.com/2017/04/cykliczne-kolorki-kwiecien-2017.html. Jeszcze parę godzin do 1 maja, więc zdążyłam dołączyć do kolorystek i pokażę moją pracę.W tym miesiącu natchnieniem miał być kolor natury-perłowy ( czyli biel ecrie,delikatne odcienie kremowego),ale można dodać odrobinę innych kolorów max.5.
Pomyślałam o igielniku i zrobiłam go na bazie płótna z transferem,dodając odrobinę haftu koralikowego i poćwiczyłam przyszywanie guzików ( jakoś tak guziki skojarzyłam z igielnikiem).Jak wiadomo igielnik jest bardzo przydatnym elementem przy pracach związanych z szyciem ,ja zawsze mam problem, gdzie wpiąć szpilki lub igły. Myślę, że będę przypinać mój igielnik do bransoletki z filcu, wtedy nie będę miała problemów z odnalezieniem tego bardzo przydatnego przedmiotu.


 Kolor perłowy nie jest moim ulubionym,choć mam parę bluzek letnich w odcieniu ecrie.




Pozdrawiam serdecznie.