wtorek, 26 lutego 2013

Pierwszy znak wiosny

Dzisiaj skończyłam haftowanie obrazka moich ulubionych kaczek, teoretycznie, bo jeszcze zostały mi backstitche czyli obszywanie konturów. Chciałam pokazać różnicę jak zmienia się wygląd pracy po zastosowaniu tej nielubianej przeze mnie techniki. Teraz pokażę zdjęcie mojej  pracy w takim stanie jak zdjęłam ją z tamborka, a może w następnym poście uda mi się pokazać końcowy efekt . Myślę, że zbiorę się w sobie i polecę z tymi obszyciami.

 Jest to pierwszy obrazek z serii dwóch wzorów autorstwa Randy McGovern.





 

A jednak nieśmiało wiosna przychodzi!!!  Dzisiaj poszłam nasypać ptakom ziarna słonecznika do karmników, a tu niespodzianka na mojej wierzbie coś się pojawiło . Myślę, że to znak , że już niedługo zagości u nas.













7 komentarzy:

  1. Pieknie Ci te kaczki wyszły...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję,mam nadzieję,że po obszyciach będę jeszcze ładniejsze.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie kaczuchy są super!!! dziś też widziałam bazie i słyszałam ożywione śpiewy ptaków. Wiosna idzie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie kaczuchy są super !!!!! Dziś też widziałam bazie i słyszałam ożywione rozmowy ptaków :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękna praca. Ja też lubię kaczki te w naturze też.
    Czekam na całość.
    No tak lubię te kocianki wiosenne, ale mnie nie lubią te brzozowe. Czyli czas na alertec.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kaczuchowy obraz super...jeszcze tylko fajna rama i będzie piękna dekoracja....No i u mnie wiosna chyba już za rogiem...nie mogę się doczekać...Buziaki pa...

    OdpowiedzUsuń