Serdecznie witam na moim blogu. Mam nadzieję, że przeczytasz, obejrzysz i zostawisz ślad po swojej wizycie. Dziękuję...
sobota, 21 stycznia 2012
Na szczęście zimowa aura była dla mnie łaskawa i nie musiałam używać łopaty, zmusiła mnie jedynie do rozpalenia w kominku. Ciepło domowego ogniska pozwoliło moim myślom płynąć swobodnie w kierunku nowych pomysłów, które wykorzystałam podczas tworzenia nowej biżuterii. Zapewne stanie się ona niepowtarzalnymi dodatkami do karnawałowych kreacji.... "Niech żyje bal...."
niedziela, 15 stycznia 2012
O! Nareszcie: pada śnieg, pada śnieg...
Tak długo wyczekiwana zima nareszcie przyszła i przyprószyła śniegiem mój ogród. Jeszcze kilka dni będę sycić moje oczy widokiem białej kołderki otulającej drzewa, dopiero później skieruję swe myśli ku haftowaniu i wykonywaniu biżuterii przy cieple domowego kominka.
Choć obserwując wciąż rosnącą warstwę puchu, zaczynam mieć obawy, czy rzeczywistość nie przygniecie mnie zaspą śnieżną i tylko sprawne machanie łopatą będzie w stanie mi pomóc.
Choć obserwując wciąż rosnącą warstwę puchu, zaczynam mieć obawy, czy rzeczywistość nie przygniecie mnie zaspą śnieżną i tylko sprawne machanie łopatą będzie w stanie mi pomóc.
niedziela, 1 stycznia 2012
niedziela, 25 grudnia 2011
Święta 2011
Święta przyszły, lecz śniegu nie przyniosły...
Ale zawsze możemy sobie zaśpiewać:
Ale zawsze możemy sobie zaśpiewać:
Biegniesz biała drogo nie wiadomo jak,
nie ma tu nikogo kto by znaczył ślad.
Tylko nasze sanie, tylko szybki koń
tylko gwiazdy roześmiane i piosenki ton.
Ref. Pada śnieg, pada śnieg, dzwonią dzwonki sań
co za radość, gdy saniami można jechać w dal
gdy pada śnieg, pada śnieg, dzwonią dzwonki sań
a przed nami i za nami wiruje tyle gwiazd.
Wszystkim odwiedzającym życzę zdrowych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego Nowego Roku.
niedziela, 13 listopada 2011
Jesień przemija... czekam na zimę
Złota polska jesień przechadza się po lesie, a jej tropem kroczy zima, nim się obejrzymy a kolejny rok minie. Ciepły blask kominka przywołuje w pamięci kolory jesiennego lasu, które oglądaliśmy podczas niedzielnych spacerów z rodzinką.Gdy pogoda nie sprzyja możemy powspominać grę świateł i kolorów jesiennej aury.
niedziela, 6 listopada 2011
Wspomnienia ze "Złotej igły"
Własnie odebrałam moje prace, które były wystawiona na ogólnopolskiej wystawie haftu krzyżykowego.Była to piąta edycja wystawy organizowanej w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi, "Złota Igła". Miło wspominam to wydarzenie i chciałam się z Wami podzielić moimi wrażeniami. Na otwarciu wystawy można spotkać w jednym miejscu dużo osób pasjonujących się haftem, jedno popołudnie to za mało żeby móc podzielić się swoimi nowymi pomysłami. Poziom prezentowanych prac jest bardzo wysoki i stanowi ucztę dla oczu. Sama możliwość wystawienia pracy stanowiła duże wyróżnienie, a jury miało duży orzech do zgryzienia, by wyłonić najlepsze prace.
Poniżej pokazuję moje prace, choć nie zostały nagrodzone, ale zostały zauważone i docenione przez publikę:
Szczególnie jest mi bliski portret "Jeanne Hebuterne" wg Amadeo Modigliani, który został opracowany przeze mnie.
Poniżej pokazuję moje prace, choć nie zostały nagrodzone, ale zostały zauważone i docenione przez publikę:
Szczególnie jest mi bliski portret "Jeanne Hebuterne" wg Amadeo Modigliani, który został opracowany przeze mnie.
niedziela, 9 października 2011
Koniec wakacji i zwiazne z tym przemyslenia
Słońce teraz coraz krócej gości w moim ogrodzie. Liście w barwach jesieni spadły na ziemie tworząc kolorowy dywan pod moim oknem, a chwasty odeszły w zapomnienie. Czas rozpalić ogień w kominku i pomyśleć o haftach i nowych pomysłach na biżuterię. Jesień choć melancholijna, to dostarcza nowych pomysłów i natchnienia do dalszej twórczości. Wyhaftowane irysy przypominają mi, że na wiosnę znów w moim ogrodzie zakwitną kwiaty i przylecą kolorowe ptaki.
Jesienią i zimą możemy przywołać wspomnienie o lecie kolorową biżuterią:
Kiedy potrzebuje chwili odpoczynku myślami wracam do wrześniowego pobytu w Kazimierzu, czas tam spędzony choć krótki to na długo pozostaje w pamięci.
niedziela, 19 czerwca 2011
Witam !
Oto moje pierwsze kroki stawiane na blogu, czuje się jak dziecko, choć moja metryka mówi co innego. Chciałabym wam pokazać jak moje pomysły przenoszę do rzeczywistości poprzez haftowanie, tworzenie biżuterii i różnego rodzaju rzeczy użytkowych.
A teraz przedstawię wam jedną mieszkankę mojego domu. Oto Mara:
Subskrybuj:
Posty (Atom)











